Skarpetki złuszczające są dość trudno dostępne (chyba tylko przez internet) i występują pod bardzo zróżnicowanymi cenami. Ja zamawiałam na allegro i tam ceny dochodzą do 50 zł, ale wiem, że niektóre kosztują nawet około 100 zł. Jak dla mnie jest to bardzo dużo, dlatego zamówiłam najtańsze jakie były dostępne na allegro. Zapłaciłam 15 zł plus około 6 zł za wysyłkę.
Gdy klikniecie na obrazek po prawej stronie będziecie mogły zobaczyć działanie, skład oraz instrukcję użycia jaką podaje nam producent. Wszystko jest w języku polskim co jest plusem.
W opisie na opakowaniu jest napisane czym nasączone jest wnętrze skarpet. Mamy tam między innymi kwas mlekowy i glikolowy, które mają zapełnić nam złuszczenie zrogowaciałego naskórka.
Worki trzeba rozciąć u góry uważając by nic się nie wylało. W powstałe otwory wkładamy stopy i na to zakładamy zwykłe bawełniane skarpetki aby wszystko dobrze przylegało do skóry.
Trzeba tak siedzieć od 90 do 120 minut, ale ja się uczyłam i przegapiłam czas przez co trwało to trochę dłużej. Po upływie tego czasu należy umyć stopy wodą i czekać około 4 do 7 dni.
Jak mam być szczera to byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego produktu. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że zdziała aż takie cuda jak niektóre dziewczyny opisywały. Teraz muszę przyznać że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Postanowiłam oszczędzić wam zdjęć złażącej ze stóp skóry. Jeśli ktoś jest ciekawy jak to wygląda, to w internecie jest już trochę tego typu zdjęć, na przykład TUTAJ
Postanowiłam oszczędzić wam zdjęć złażącej ze stóp skóry. Jeśli ktoś jest ciekawy jak to wygląda, to w internecie jest już trochę tego typu zdjęć, na przykład TUTAJ
Tak moi drodzy, też w to nie wierzyłam, ale to naprawdę AŻ TAK wygląda. Skóra naprawdę AŻ TAK schodzi. Pewnie znajdą się ludzie, którym będzie to bardzo przeszkadzać. Ja zakładałam po prostu skarpetki i nie miałam problemów z łuszczeniem.
Według mnie większym minusem tej metody dbania o stopy jest to, że gdy ubieramy tą skarpetkę to ona obejmuje nam całą stopę. Wierzchnią część niestety też i tam też występuje suchość, łuszczenie… to nie jest komfortowe. Należy też pamiętać aby nie zakładać maseczki łuszczącej na dzień lub dwa przed wielkim wyjściem. Trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej.
Spody stopy są gładkie, miękkie i jaśniejsze. Maseczka na pewno nie poradzi sobie ze stopami mocno problematycznymi, czyli mocnymi nagniotami. Jednak jej pomoc w pielęgnacji stóp będzie na pewno nieoceniona
Jestem zadowolona z efektów i na pewno jeszcze kiedyś w razie potrzeby powtórzę zabieg (szczególnie w takim sezonie jak teraz czyli przygotowania na lato). Teraz moja mama z siostrą chcą również przetestować skarpety złuszczające i jestem ciekawa czy będą zadowolone tak jak ja.
Według mnie większym minusem tej metody dbania o stopy jest to, że gdy ubieramy tą skarpetkę to ona obejmuje nam całą stopę. Wierzchnią część niestety też i tam też występuje suchość, łuszczenie… to nie jest komfortowe. Należy też pamiętać aby nie zakładać maseczki łuszczącej na dzień lub dwa przed wielkim wyjściem. Trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej.
Spody stopy są gładkie, miękkie i jaśniejsze. Maseczka na pewno nie poradzi sobie ze stopami mocno problematycznymi, czyli mocnymi nagniotami. Jednak jej pomoc w pielęgnacji stóp będzie na pewno nieoceniona
Jestem zadowolona z efektów i na pewno jeszcze kiedyś w razie potrzeby powtórzę zabieg (szczególnie w takim sezonie jak teraz czyli przygotowania na lato). Teraz moja mama z siostrą chcą również przetestować skarpety złuszczające i jestem ciekawa czy będą zadowolone tak jak ja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz